Pokemon Go Games - Moje spostrzeżenia

OlaOla
edytowano lipiec 2016 w Ogólne dyskusje
Co sądzicie o Pokemon Go. Czy ktoś w to gra? Dla mnie to osobiście żenada. Instalujesz na smartfonie grę a potem łazisz z tym badziewiem po mieście. Fakt jest to jakaś forma wyrwania młodzieży z domu i zmuszenia ich do jakieś aktywności. Ostatnio gdy szłam do sklepu to w odstępach 40 metrów zebrały się 3 grupy gimbusów i skandowały tekst "złapałem pokemona" trochę żałosne jak dla mnie. A wy co o tym sądzicie? :)

Komentarz

  • Strata czasu jak dla mnie wole zrobić ćoś przydatnego jak np: Porysować lub ugotować nowe japońskie danie
  • Zawsze można narysować pokemona ;)
  • edytowano lipiec 2016
    A ja się całkowicie nie zgadzam z autorką wątku. Moim zdaniem nie ma nic złego w chodzeniu z telefonem po mieście. W końcu ludzie też uprawiają sporty z Endomondo i też muszą mieć do tego przy sobie telefon. Poza tym nie oszukujmy się - gdyby nie chodzili z Pokemonami to staliby wlepieni w fejsbuki na smartfonach stojąc na przystankach, w tramwajach i nie wiadomo gdzie jeszcze. Takie mamy dzisiejsze społeczeństwo. Przynajmniej teraz nie stoją, ale angażują w to chociaż nieco wysiłku fizycznego.
    Czytałem artykuł, że Pokemon Go może pomóc osobom chorym na depresje, ponieważ zmusiło ich do wyjścia na zewnątrz (gdzie inne metody zawodziły). Dla zainteresowanych podaje link: http://www.sciencealert.com/pokemon-go-is-reportedly-helping-people-with-their-depression , a dla tych, którzy nie czytają po angielsku zbyt dobrze tutaj streszczenie w języku polskim: http://wiedzoholik.pl/aplikacja-pokemon-go-wywiera-niesamowicie-pozytywny-wplyw-na-wielu-ludzi/
    Co do skandujących gimbusów, to przecież normalne, że ludzie się cieszą. Nie widzę w tym nic negatywnego. Dobrze, że mają zajęcie takie, a nie stanie za kioskiem z "browarem" i "szlugami" (kupionymi za hajs matki), bo i taka patologia się zdarza.
    W Pokemon Go widzę jeszcze jedną dobrą rzecz. Mianowicie, ta gra zachęca ludzi do angażowania się w społeczności. Ludzie z danej miejscowości zbierają się w drużyny, aby łapać wspólnie Pokemony. Dzięki temu pozwala nawiązać nowe znajomości z ludźmi, mającymi podobne zainteresowania. Nie wiem, jak ma się rozwój tej gry na chwilę obecną, ale gdyby dodali możliwość widzenia innych graczy na mapie i pojedynkowania się z nimi, fun byłby jeszcze większy - fajnie by było móc spotykać się na ulicy z innymi trenerami, podać sobie dłoń i stoczyć wspólny pojedynek dla zabawy.
    Oczywiście trzeba mieć też na uwadze ciemne strony tej gry - nie wspominając już o wypadkach spowodowanych nieostrożnym poruszaniem się po okolicy oraz o tym, że niektórzy mogą po prostu przesadzać i grać w to od rana do nocy - Pokemon Go posiada wiele niedoskonałości po względem technicznym. Strasznie irytujące są nagłe zwiechy oraz brak możliwości zalogowania się. Poza tym nie wiem, jak na innych telefonach, ale na moim LG czasami strasznie świrował GPS - postać poruszała się, mimo, że ja się nie poruszałem, albo na odwrót. Czasami nawet stałem w miejscu a postać sama sobie gdzieś poszła nawet 500 metrów dalej ( po drodze łapiąc wszystkie Pokestopy i Pokemony w miejscach, gdzie normalnie nie mógłbym się dostać). No i wiecznie aplikacja pokazywała błędne odległości do Pokemonów (wiecznie te 3 stópki mimo, że nieraz pokemon był bardzo blisko).
    Także jak już napisałem - sam grałem, ale zrezygnowałem z niej z powodu niedopracowania tej gry (oraz tego że mogłem odbierać Pokestop i łapać Pokemony z mojego pokoju - taka lokalizacja). I też chodziłem wlepiony w telefon (z dziewczyną, która też grała), też się jarałem podczas łapania jakiegoś rzadkiego Pokemona i pewnie wyglądałem jak gimbus kręcąc się z telefonem wokół własnej osi (a mam 22 lata i skończyłem właśnie 3 rok studiów). Ale po co się przejmować zdaniem trzeciej osoby? :D Oni przecież i tak nie zrozumieją :D

    [EDIT]
    Z tej ściany tekstu wyszła mi nie lada recenzja XD
  • Zastanawia mnie, dlaczego uważacie taką formę spędzania czasu za "żenującą"? Chodzi o jakieś przeświadczenie, że Pokemony są dla dzieci albo że są głupie? Dla mnie to zainteresowanie jak każde inne. Uważacie, że ktoś powinien się wstydzić lubienia Pokemonów, a już na pewno powinien się z tym nie ujawniać na ulicy? A uważacie, że ludzie powinni się wstydzić oglądania anime? Przecież wielu ludzi nie toleruje anime i uważa, że to dla dzieci, a zakładam, że skoro znalazłyście się na tym forum to nie należycie do tych osób.
    Nie widzę nic złego w ekscytowaniu się na ulicy Pokemonami, jak dla mnie ludzie mogą się ekscytować czym chcą.
    I jeszcze krótko, na koniec, kto powiedział, że łapanie Pokemonów jest mniej pożyteczne niż rysowanie? Znam ludzi, którzy rysowanie uważają za stratę czasu i coś zupełnie nieprzydatnego. To wszystko kwestia punktu widzenia :) Dla mnie obie te czynności mają swoje wady i zalety i nic mi do tego, że ktoś woli spędzać czas inaczej niż ja :)
  • Podpisuję się pod Pluszkiem i Czmielem to nic złego. Jak Czmiel wspomniał, gimbusy mogły marnować ten czas na próbę organizacji imprezy szukając jakiegoś dorosłego pod sklepem co im kupi piwo i fajki. Lecz nie tylko "gimbaza" w to gra, grają także o wiele starsze osoby po 30 a nawet 40 lat - sam takich posiadam.

    Jedyne co mnie w tym denerwuje iż niektóre zbyt samolubne osoby zaczęły się dzielić, naprawdę widzieć rywalizację w innych drużynach (kolorach), mimo iż gra została okrzyknięta rewolucją na tle społecznym, niektórzy tak czy siak zapewne niedługo będą się bić bo "ten ziomek nie jest w naszym teamie". A także spiski które sobie wymyślają niektórzy, iż Nintendo będzie ich śledzić, nie potrafią zrozumieć że chcieli im dać po prostu dobrą grę. A zarazem dzięki tej grze, jeśli coś złego się zdarzy, będzie możliwość ogarnięcia świadków ewentualnie znalezienie przestępcy.

    @Czmiel kilka dni po premierze w Polsce, weszła aktualizacja z możliwością rywalizacji graczy ale nie wiem czy widać graczy na mapie, jak dla mnie było by to niezbyt bezpieczne, a czy ktoś gra, tak czy siak widać.
  • nie chodzi mi o to, że samo w sobie granie w tą grę jest złe ale ogólnie. Ludziom odbiło chyba. To nie jest normalne aby wchodzić do kogoś np na posesje bo akurat tam jest pokemon. Chodzi mi głównie o tą samą otoczkę. Nie dość, że cały czas siedzią na smartfonie to w dodatku grają w odmóżdżająca grę, która i tak nic w niczym im nie pomoże. Nie staną się przez to mądrzejsi, nie rozwiną swoich umiejętności itp.
  • edytowano sierpień 2016
    Również słyszałam, że jacyś gracze w Pokemon Go gdzieś tam wchodzili, że powpadali pod samochody i tego typu historie, ale jest to wyłącznie ich głupota i trochę niesprawiedliwe wszystkich graczy oceniać tak samo, bo jednak wydaje mi się, że większość osób ma na tyle rozumu żeby uważać na drodze i nie włamywać się do kogoś na posesję. Myślę, że sama gra też nie jest niczemu winna, to niektórzy ludzie nie umieją z niej korzystać.
    Z tym wchodzeniem na cudzy teren to też ciekawa sprawa, bo jak pokemon się w grze pokaże to od razu można go złapać, a za to jak pokemon się nie pojawił to niby po co ktoś miałby wchodzić do kogoś na posesję. Więc nie wiem na ile to w ogóle prawda. Ja bym nie wierzyła we wszystko co przeczytam w internecie.
    W dodatku, chcesz powiedzieć, że gdy nie było Pokemon Go to ludzie nie siedzieli ciągle wpatrzeni w smartfony albo komputery? Może ja żyję w innym świecie, ale ja już wcześniej to widziałam. Poza tym, chyba nie dokładnie przeczytałaś co pisał @Czmiel, o tym, że ludziom Pokemony pomogły wyjść z depresji, bo zaczęli wychodzić z domu, zaczęli nawiązywać znajomości z innymi trenerami. Wbrew pozorom wielu ludzi rozwinęło przez Pokemony swoje życie towarzyskie, połączyło ich wspólne zainteresowanie.
    To jest jedna rzecz (a ja myślę, że jest ich więcej), w której ta gra pomaga, a dla mnie to niesamowita pomoc, bo wiem jak ciężko jest wyjść z depresji.
    Ja naprawdę nie wiem kim naprawdę jesteś, nie znam Cię osobiście, ale z tego co mówisz, ludzie nie powinni w ogóle zażywać rozrywki, bo jest ona "odmóżdżająca". Ale zastanów się, czy Ty naprawdę, jak mały robocik, cały czas pracujesz albo uczysz się? Bez najmniejszych przerw? Ciężko mi jednak uwierzyć żeby ktoś cały czas pracował, bo chyba by psychicznie nie wyrobił. Nawet nie słuchasz muzyki żeby się odprężyć? Bo muzyka też Ci nic nie daje, niczego Cię nie uczy, tylko odpręża, albo wzbudza inne pozytywne emocje.
    W każdym razie, co robisz ze swoim życiem to Twoja sprawa. Jak ktoś potrzebuje więcej odpoczynku, czy rozrywki to też jego sprawa. Ja rozumiem obie te postawy :) W każdym razie nie nazwałabym czyjegoś hobby "odmóżdżającym", bo to po prostu obraźliwe.
  • edytowano sierpień 2016
    Cóż, jeśli wchodzą bez pozwolenia - np na podwórko które jest ogrodzone, można wziąć to za próbę włamania, jeśli ktoś ich pozwie to już nie nasza sprawa. W reszcie przypadków jak dla mnie jest to dość normalne, każdy może wejść wszędzie gdzie wstęp nie jest zabroniony (tablica, zamki, ogrodzenie itp).
    Proszę, spójrz w takim razie na swoje codzienne czynności i zastanów się czy każda z nich sprawia że jesteś mądrzejsza, rozwijasz swoje umiejętności itp.Tak działa hobby - można na to poświęcić swoje życie, wydać full pieniędzy a jednak może być w ogóle nieprzydatne.
  • Może i wielu ludziom ta gra pomogła wyjść z depresji. Może i wyciąga ludzi z domów ale moim zdanie nic po za tym. Proszę Cię nie mów mi, że granie w PokemonGo można nazywać hobby.... :smile: to jest po prostu nie dorzeczne.

    Można równie dobrze wyjść pograć w piłkę, zagrać w jakąś planszówkę ze znajomymi, pojeździć na rowerze, po ćwiczyć, ugotować coś dobrego, poczytać fajną książkę itp. każda z tych rzeczy daje nam coś dobrego/coś pozytywnego dla nas i to jest dla mnie hobby. Przyjemne z pożytecznym.

    Oczywiście ja nie mam nic do ludzi, którzy w to grają :) Bo zapewne są fajnymi osobami tylko dla mnie to jest po prostu strata czasu. Zmarnuję czas na coś co nic mi nie da. Równie dobrze mogę w tym samym czasie narysować obrazek do warsztatów, mogę iść po prostu pospacerować na dworze itp.

    Za pewne za kilka miesięcy wyjdzie jakaś gra a o Pokemonach ludzie zapomną.

    Dobra ale każdy ma swoje zdanie.
  • @Ola, jeżeli tak bardzo lubisz się rozwijać, to proponuję Ci sprawdzać znaczenie słów zanim ich użyjesz, bo hobby to, cytując wikipedię: "czynność wykonywana dla relaksu w czasie wolnym od obowiązków. Może łączyć się ze zdobywaniem wiedzy w danej dziedzinie, doskonaleniem swoich umiejętności w pewnym określonym zakresie albo też nawet z zarobkiem. Głównym celem pozostaje jednak przyjemność płynąca z uprawiania hobby." :)

    Wracając do tematu, to za pożyteczne czynności podajesz takie, które naprawdę dla innych mogą być bezużyteczne. Każdy jest inny i każdemu co innego jest do życia potrzebne. Skoro podajesz za dobrze spędzony czas spacer, to czemu spacer w poszukiwaniu pokemonów już jest zły? Ruch taki sam, przyjemność taka sama, chociaż spacer raczej ekscytacji zazwyczaj nie wzbudza.
    Nie rozumiem też co w tym złego, że moda na Pokemony prawdopodobnie przeminie. Przecież wszystko przemija, tak jest stworzony ten świat :) Nie trzeba cały czas trzymać się jednego zajęcia, można prać się co chwila czymś nowym.
    Na koniec jeszcze dodam, że teraz mówisz, że nic nie masz do ludzi, którzy w to grają, a wcześniej nazwałaś ich "gimbusami", którzy są "żałośni", oraz którzy się "odmóżdżają".
  • hmmm czy według Wikipedii jeśli np będę kradła lub kogoś spiorę na ulicy i będę czerpała z tego przyjemność to też jest hobby:D nie no żart...;) tak na poważnie zgadzam się z Tobą w niektórych kwestiach. Lepiej jest grać w tą grę niż siedzieć na ławce i popijać piwo ale mimo wszystko uważam że jest to strata czasu. Myślę, że wielu z nich gdyby miała więcej kasy lub możliwości wybrała by inną formę rozrywki.

    Trochę przeinaczasz nie napisałam, że ludzie którzy w to grają są żałośni tylko sam fakt grania w tą grę jest żałosny. Oczywiście nie wszyscy to gimbusy ale większość jakich spotykam mają IQ na poziomie 50. Mam gimnazjum za płotem więc wiem :)
  • Ola napisał użytkownik: »
    hmmm czy według Wikipedii jeśli np będę kradła lub kogoś spiorę na ulicy i będę czerpała z tego przyjemność to też jest hobby:D

    Z definicji to też będzie hobby. Inna sprawa, że możesz ponieść za to konsekwencje prawne, ale wciąż, będzie to hobby :D

  • Pokemony są po to aby je łapać, tylko co po ich złapaniu?

    Można nimi walczyć między sobą? bo taki był sens posiadania pokemonów, a za bardzo w tej grze się nie orientuję.

    Na czym polega fun, jest jakaś rywalizacja?
  • ja osobiście nie mam nic przeciwko ale wolę inną formę rozrywki. Cały dzień gapię się w kompa w pracy a potem jeszcze w telefon. Osobiście wolę "poleżeć na trawie" :dizzy:
  • ale za wrzało:P moim zdaniem są zarówno wady jak i zalety. inni będą mówić, że aplikacja jest super a inni, że nie. Nie da się wszystkim dogodzić.

    A tak na marginesie to ktoś z forum testował aplikację? macie jakąś ulubioną postać? Ja osobiście jeszcze nie łapałam pokemonów ale się przymierzam do instalacji :D
  • I co jakie wrażenia po wypróbowaniu gry? :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.