Konwenty

Temat odnośnie konwentów. Wszystkich. Zarówno tych poświęconych tematyce m&a jak i innych. Wasze opinie, czy warto wybrać się na jakiś, a może nigdy jeszcze na żadnym nie byłeś/aś i zamierzasz się wybrać - ten temat jest dla Ciebie ; )

Jeśli o mnie chodzi to jeszcze nie byłem na żadnym poświęconej stricte m&a, ale od dwóch lat odwiedzam Pyrkon wraz z @Pluszek i tyle co mogę powiedzieć to...
Jest fajnie. Ogólnie to Pyrkon ma taką zaletę że jest poświęcony bardzo obszernej tematyce tak, że każdy znajdzie coś dla siebie. Pyrkon ma nawet poświęcony osobny blok tematyczny m&a, chociaż jak na tak olbrzymi konwent mogłoby być tego więcej, tym bardziej że ten blok był chyba jednym z bardziej obleganych na całym Pyrkonie. Wadą konwentu jest jednak to (moim zdaniem), że - jak już wspomniałem - jest to olbrzymi konwent i z taką ilością uczestników (ponad 40k) dostanie się na jakieś prelekcje czasami bywało "nieco" trudne. Chociaż może w przyszłym roku organizatorzy ogarną coś, żeby dostępność do atrakcji była lepsza - miejmy nadzieję.:D W zeszłym roku to był mój pierwszy konwent i prawdę mówiąc to trochę nie wiedziałem co mnie tam może spotkać :D Ale wrażenia były lepsze niż się spodziewałem. W tym roku może trochę gorzej ze względu na brzydszą pogodę, co jednak wpływało nieco na ludzi i czyniło ich trochę ospałych, xD ale i tak uważam że to była świetna okazja żeby trochę oderwać się od rzeczywistości i miło spędzić czas.

Komentarz

  • edytowano maj 2016
    Nigdy nie miałam parcia na konwenty. Musiałyby oferować naprawdę niecodzienne atrakcje, abym ruszyła swój tyłek i wydała ostatnie grosze z portfela na taką imprezę. Większość niestety oferuje praktycznie te same prelekcje, kiepski cosplay oraz zazwyczaj niedomagającą organizację. Bez dobrych znajomych raczej ani rusz.

    W najbliższym czasie planuję wypad jedynie na Podkarpacki Festiwal Kultury Japońskiej w Rzeszy...znaczy Rzeszowie :smiley: . Poprzednia edycja zdała egzamin jako konwent "rozruchowy", teraz będzie tylko lepiej.
  • edytowano maj 2016
    Co do organizacji to masz rację. Jesli chodzi o konieczność posiadania ekipy na konwent to zależy w jakiej tematyce się on obraca i co my mamy zamiar na takim konwencie robic. Na Pyrkonie na przykład zbierali się ludzie razem żeby pograć w erpegi i nie znali sie wcześniej także czasami to tylko kwestia przełamania swojego strachu przed nieznajomymi i wyciągnięcia do kogoś ręki :D . Gorzej jak ktoś jest bardzo intro to wtedy raźniej jest być z kimś tam znajomym :D
    Jeszcze co do kwestii samego cosplayu to czasami mogą się trafić jakieś perełki aczkolwiek nie wiem jak bywa na innych konwentach ale na Pyrkonie nie było wcale tak tragicznie :D Tak btw. to moze sam kiedyś spróbuję się za coś przebrać o ile moja studencka kieszeń i marne skille krawieckie i wytwarzania propsów na to pozwolą :D
  • Racja, że konwenty opierają się głównie na prelekcjach, ale z tego co zauważyłam na Pyrkonie, to nie tylko. Są różnego rodzaju zabawy sprzyjające integracji, na przykład w tym roku widziałam, że można było wziąć udział w jakiejś "strzelaninie" (nie potrafię znaleźć odpowiedniego słowa xD) na łuki. Na wyznaczonym placu ludzie strzelali do siebie z łuków. Były też inne tego typu atrakcje :)
    Chociaż ja osobiście wolę chodzić właśnie na te prelekcje, bo kiedy są dobrze zrobione, potrafią być ciekawe i zabawne :smiley:

    Aczkolwiek organizacja Pyrkonu była straszna, ten konwent nie jest przystosowany do tak dużej liczby osób i to naprawdę bardzo negatywnie wpłynęło na moje odczucia.
    Już nie będę wspominać o braku miejsca w noclegowni. Ważniejsze, że co sobie nie wybierzemy jakiejś prelekcji, to nawet przychodząc pół godziny przed czasem, już musimy stać w gigantycznej kolejce i nie raz zdarzyło się, że nie udało nam się dostać. I to chyba było najgorsze, bo przyjechać na konwent, płacić za ten bilet i na koniec nie móc korzystać z jego atrakcji, bo się nie zmieściłeś w sali :/

    Zgadzam się, że bez znajomych to by nie było jednak warte swojej ceny. Ja i tak nie żałuję, bo miałam miłe towarzystwo, pyrkonowa atmosfera mi się podobała, spędzenie trzech dni między takimi specyficznymi ludźmi jacy na konwenty jeżdżą to fajny sposób na oderwanie się od szarej rzeczywistości :smiley:
  • @Pluszek Chyba ujęłaś wszystkie wady organizacyjne Pyrkonu, nie mam więcej do dodania xD
  • Mnie tam jakoś nie ciągnie do konwentów, znaczy... Jedyne co, to chciałabym czasami spotkać osoby, które znam np. z tumblra czy z deviantarta. Porysować i takie tam. ALE założę się, że dla nich ja nie jestem tak ciekawą osobą, jak oni dla mnie, zwykle mają swoje paczki, a ja jeszcze boję się ludzi, więc. : D A poza tym - prelekcje prelekcjami, taka zabawa, na którą nie muszę mieć ochoty, sklepy, cosplaye, na które akurat bym popatrzyła... Grupki jakoś super swojej nie mam, źle się czuję w tłumie. Ale to co się wyprawia z kolejkami pod Targami na Pyrkon zawsze bawi!
  • Pozwolicie, że ja też dorzucę swoje kilka groszy w tej tematyce.
    Ogólnie od 2010 roku byłem na kilkunastu różnorodnych konwentach - dwudniowych, trzydniowych, fantasy, m&a itp. Na samym początku była to jedna wielka ekscytacja wszystkim wokół, czyli ludźmi, stoiskami, atrakcjami i wieloma innymi charakterystycznymi dla konwentów elementami. Z biegiem lat jednak ciągnęło mnie coraz mniej. Głównie pewnie ze względu na przyzwyczajenia do pewnych konwentowych schematów, świadomości, że mam coraz więcej gadżetów typu plakaty, przypinki i pojawienie się wewnętrznego głosu w stylu "po co mi tego aż tyle?" i innego rodzaju narzekań [trochę pewnie też związanych z wiekiem].
    Obecnie do wyjazdu na konwent najbardziej zachęca mnie świadomość tworzenia atrakcji, które rozwijają mnie jako osobę, która chce coś przekazać, jak i świadomość, że mogę kogoś zaciekawić tym, co mówię. Naprawdę fajne uczucie.
    Jak zostało już powiedziane, najlepiej na konwent jechać z jakąś grupą ludzi, których się zna. Ale warto też pamiętać, że często na konwentach można zawierać nowe znajomości. Zawsze do wyjazdu zachęcała mnie także duża otwartość ludzi tam obecnych - możesz kogoś nie znać, ale uznać, że fajnie się z tym kimś gada :).
    Największy konwent na jakim byłem to chyba Japanicon w zeszłym roku - pozytywnie go wspominam. Ale jeśli chodzi ogólnie o konwenty, to coraz bardziej odpycha mnie osobiście jedna rzecz. Mianowicie mieszanie wszystkiego ze wszystkim i jedna wielka hybrydyzacja wszystkiego co się da. Mam tu na myśli np. obecność atrakcji związanych z fandomem My Little Pony na konwencie stricte fantastycznym albo coraz częstszego mieszania konwentów m&a z fantastyką. Nie chcę tutaj rzecz jasna obrażać fanów MLP [sam znam kilku i są super] albo mówić, że jedni są gorsi od drugich, ale trochę mnie to osobiście odpycha i tworzy takie wrażenie separacji grup fandomowych na jednym dużym festiwalu. Wiem, że łączenie tego wszystkiego pozwala na to, że każdy może znaleźć coś dla siebie i przez to rośnie popyt i ogólne zainteresowanie, ale jednak mam wrażenie, że burzy to pewną indywidualność i unikalność cech charakterystycznych każdego z tych fandomów.
    Jest to oczywiście moje osobiste zdanie. Wielu osobom obecny stan rzeczy może się podobać, co też jest ok. Konwenty ogólnie są fajną odskocznią od życia codziennego i możliwością zakupu ciekawych rzeczy a przede wszystkim możliwością poznania wielu ciekawych osób. Także ogólnie polecam wizytę na co najmniej jednym :).
  • Welp to ja też się wypowiem bo osobiście mam większe doświadczenie z konwentami od strony organizacyjnej niż jako uczestnik, media czy tym bardziej cosplayer. Ale napisze tylko o Pyrkonie, bo jestem leniem i chyba bym napisał esej na kilka stron jeśli miałbym się wypowiadać nad innymi konwentami z którymi pracowałem.

    Pomagam Pyrkonowi od sześciu lat, zawsze były problemy z blokiem M&A jak i noclegownią.
    Pyrkon nie był wcześniej tak mieszaną imprezą, dopiero od kiedy są na MTP zapraszają różne fandomy i je poznają.
    Ogółem MTP w których się odbywa teraz Pyrkon, mają swoje regulaminy których my jako organizacja musimy przestrzegać i pilnować by uczestnicy ich także nie naruszali (no bo nie kłóćmy się, mało który nawet uczestnik czyta regulamin Pyrkonu). A do jednego regulaminu MTP zalicza się iż zabronione jest wpuszczanie do sali prelekcyjnej, więcej osób niż ile jest wyznaczonych miejsc siedzących.

    Co do hali noclegowej, z chęciom także się wypowiem bo byłem jej opiekunem w tym roku, jak głosi pieśń Pyrkonowa od Nanokarrin, były dwie hale noclegowe, jedna przepełniona a druga pusta (którą mogliśmy dopiero otworzyć po wypełnieniu owej, pierwszej, ze względu iż uczestnicy lubią się rozwalać i gdybyśmy otworzyli obie na raz, za pewne od razu obie były by zapełnione). Dlatego jak i ze względów bezpieczeństwa, czy regulaminu MTP (który później nagięliśmy) kazaliśmy się kumulować w wyznaczonych miejscach.

    Blok M&A za to, prawie co roku ma innego organizatora, ponieważ zostanie albo to źle wybrany (nie będąc w ogóle intro M&A) lub zwyczajnie rezygnuje. Na przyszły rok osobiście mam zamiar trochę bardziej doradzać w tej kwestii bo porównując tegoroczny blok M&A z zeszłorocznym, to naprawdę porażka, szczególnie patrząc pod względem tego iż dostał jedną sale.
  • Na tej stronie jest cała rozpiska konwentów https://konwenty.info/konwenty/manga-anime/ :)
  • Ktoś wybiera się na Festiwalu Kultury Japońskiej „Animatsuri” 2016?
  • Ktoś wybiera się na Festiwalu Kultury Dalekiego Wschod nejiro7 ?
  • Nope i nope, będę na Gakkonie.
  • Gakkon 26.08 Łódź >v<
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.