Anime twojego dzieciństwa

Czy macie jakieś swoje ulubione anime z dziecięcych lat? Ja uwielbiałam Czarodziejkę z Księżyca. Pamiętam, że pierwsze co gdy przychodziłam ze szkoły włączałam telewizor. Może to śmieszne ale wyobrażałam sobie, że ja właśnie jestem Usagi i walczę z Królestwem Ciemności oczywiście Tuxedo to była moja miłość:D

Komentarz

  • Co do Czarodziejki z księżyca też chyba od niej zaczynałam chociasz sie nie zastanawiam czy to nie było W krainie bogów czy pokemon. W nowej wersji wersji zakochałam sie w Taxudo ale co do niego to mój były kolega z klasy też to oglądał i mi napisał że chiałby byc taki jak on albo że jest taki jak on.
  • Ja to chyba nie miałam swojego anime dzieciństwa. Pamiętam z Sailor moon, że leciała w telewizji i była fajna, ale ja chyba byłam wtedy tak mała, że jakoś nie przykładałam wagi do regularnego oglądania i przez to mnie jakoś nie porwała :wink: Już prędzej Pokemony, bo je faktycznie oglądałam dość regularnie i lubiłam to : D Ale żeby nazwać Pokemony anime mojego dzieciństwa to raczej nie : D i wtedy jeszcze nawet nie znałam pojęcia "anime".
  • Muminki i Pszczółka Maja (czekam na komentarze że "to przecież nie Anime!" :D, aczkolwiek biorąc pod uwagę pewne kryteria, można te seriale animowane do nich zaliczyć :D)
    No a z trochę młodszych to Pokemon, i trochę Dragon Ball, także klasyki że tak powiem.
  • Muminki i Pszczółka Maja - też były fajne ale chyba jednak ja też bardzo lubiłam Czarodziejkę z Księżyca :D
  • Tak się zastanawiam nad tym...hhhh Chyba z moje dzieciństwa pamiętam Dragon Ball i Pokemony ale strasznie mnie te bajki drażniły.
  • Z mojego dużo wymieniać napisze tylko moje ulubione Digimony , Pokemony , Shijō saikyō no deshi Ken'ichi oraz Ghost Hunt tego to jak byłem mały to się troche bałem
  • edytowano lipiec 2016
    Ja namiętnie z braćmi oglądałem Dragon Balla i dalej darzę tę serię wielkim sentymentem. Poza tym pamiętam Slayers (Lina Inverse to dalej moja ulubiona czarodziejka ;)), Saint Seiya i Magic Knight Rayearth (nie jestem pewien, czy to wlaściwy tytuł). Później niestety zostałem odcięty od anime na pewien czas, po którym trafiłem na Triguna i Ghost in the Shell.

    Co dziwne, Czarodziejki z Księżyca nawet nie pamiętam i nie mam pewności, czy w ogóle miałem szansę na nią trafić...
    A Pokemon w moim przypadku wpadał i wypadał, bo oglądałem wtedy, gdy na niego wpadałem, nic regularnego.
  • Z nieświadomych oczywiście Dragon Ball, na Sailor Moon nigdy nie było dane mi natrafić.
    W zasadzie, swego czasu bardzo nie lubiłem anime, do jedynego świadomego, do którego się przyznawałem było Sonic X z hiszpańskimi napisami, dopiero po roku dowiedziałem się o jego emisji na Polsacie i tak jakoś po skończeniu serii zaczynałem oglądać inne tytuły.
  • Ja się wychowałam na Sailor Moon, kocham do tej pory zarówno pierwszą wersje jak i tą nową ;))))
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.